Kaczka zła
(o dowartościowaniu i względności piękna)
(o dowartościowaniu i względności piękna)
Kwa, kwa, kwa …
Jestem kaczka bardzo zła.
Jestem zła – niech każdy słucha,
Jestem zła bo nie mam brzucha.
I dlatego kwa, kwa, kwa jestem kaczka bardzo zła.
Mam co prawda oczy duże
Ale wcale nie mam nóżek.
Zrozumiałym jest wiec fakt
Że zła jestem – kwa, kwa, kwa.
Dziób mój także nie jest kaczy.
Raczej wróbli albo szpaczy
No powiedzcie czy ktoś zna
Takie dziwo? – kwa, kwa, kwa
Co kwaczego mi zostało?
Prawie nic lub bardzo mało,
Tylko kolor – bo żółciutki
Lecz znów ogon jest za krótki.
I wśród kaczek też tak bywa
Nie każda jest urodziwa
Tylko czemu właśnie ja
Jestem brzydka? – kwa, kwa, kwa
Aż raz kiedy Ninka mała
Do snu już się układała
Babcia cicho wyszeptała:
„Dziś z kaczuszka będziesz spała
Trzymaj mocno mała łapką
Tą ŁADNIUTKA żółtą kaczkę
To nie tylko jest zabawka
Ta mięciutka, miła kaczka”
Odtąd dbałam by Ninka mała
Często rączką mnie trzymała
Tak więc ćwiczy swoje łapki
To zadanie moje – dziwnej kaczki
A brak nóżek i brzucha też
Niech tam wzbudza drwiący śmiech
Bo i Ninka razem z Babcią
Wiedzą żem jest PIĘKNĄ KACZKĄ!
•
Babcia. Lipiec 2010
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz